Dziwność

Czy ja mówię coś dziwnego?
W twarz mi śmiejesz się kolego.
A ja tylko mówię przecież
Że to fajnie nadzwyczajnie
Tak po prostu, że to fajnie
Tak zwyczajnie zacząć żyć

Powypiepszać z półek książki
W szambo spłukać obowiązki
A komputer prosto z okna
Te dwa piętra niżej w dół.

I ja myślę, że to fajnie
Tak zwyczajnie nadzwyczajnie
Tak od nowa zacząć być.

Dawno, mówię Ci kolego
Już bym zrobił to najchętniej
Lecz kto czynsze mi zapłaci
A kto bankom wytłumaczy
Że to fajnie nadzwyczajnie
Tak zwyczajnie nadzwyczajnie
Tak od nowa tylko być.



© 2020 IRENEUSZ CENCORA